Pierwsza pomyślna faza podboju Prus przez krzyżaków
załamała się dość gwałtownie po roku 1240. Złożyło się na to
wiele przyczyn, głównie politycznych i militarnych.
Rozszerzenie terytorialne działań militarnych
zakonu, po połączeniu krzyżaków z Kawalerami Mieczowymi w
Inflantach, spowodowało osłabienie sił krzyżackich w Prusach o tę
ich część, która zaangażowana była w Inflantach. Po śmierci
wielkiego mistrza Hermana von Salza (1239) otwarta walka między papieżem
a cesarzem pozbawiła nadto zakon krzyżacki protekcji obu najważniejszych
w świecie chrześcijańskim władz. Przede wszystkim jednak krzyżacki
podbój Prus zatrzymany został z powodu wojen między zakonem a księciem
pomorskim Świętopełkiem - energicznym sprzymierzeńcem Prusów w
walce z krzyżakami - i równoczesnego powstania Prusów.
Świętopełk, książę Pomorza Gdańskiego - które
oddzielało krzyżackie Prusy od Pomorza Zachodniego, wówczas już części
cesarstwa - należał początkowo do sojuszników zakonu. Brał udział
w krucjacie 1233 roku i przyczynił się do zwycięstwa krzyżaków
nad Pomezanami w bitwie nad rzeką Dzierzgonią. Jeszcze w roku 1234
walczył po stronie krzyżaków przeciw Prusom.
Konflikt Świętopełka z krzyżakami rozpoczął
się od sporów granicznych, choć zapewne księcia pomorskiego
— jako polityka dalekowzrocznego — niepokoiły sukcesy
krzyżaków i szybki wzrost ich potęgi. Granicę między Pomorzem a
posiadłościami krzyżackimi wyznaczała Wisła z Nogatem. W okresie
podboju krzyżackiego ten szlak wodny stał się ważną drogą
komunikacyjną o znaczeniu militarno-strategicznym i handlowym: łączył
Toruń i Chełmno z zamkami krzyżackimi w Prusach, umożliwiał
zakonowi dostęp do morza. Świętopełk posiadał pewne posiadłości
i grody na prawym brzegu Wisły, mógł zatem być niebezpieczny dla
krzyżaków.
Zapewne wiadomość o klęsce Niemców w Inflantach
— w bitwie z wojskami ruskimi na jeziorze Pejpus —
spowodowała niepokoje na podbitych przez krzyżaków ziemiach
pruskich i skłoniła Świętopełka do wystąpienia przeciw zakonowi.
Wiosną w roku 1242 rozpoczął on walkę o Wisłę. Zaczął ściągać
cło ze statków zakonu krzyżackiego i jego poddanych, zajął statki
niemieckie na Wiśle, a w końcu wstrzymał całą żeglugę i odciął
grody krzyżackie od zaopatrzenia. Potem przystąpił do działań
wojennych. Latem tegoż roku (1242) wybuchło antykrzyżackie
powstanie zachodnich plemion Prusów, które wyrzekły się chrześcijaństwa.
Zakon krzyżacki utracił wówczas prawie wszystkie swe pruskie
zdobycze. Przed powstańcami pruskimi obroniły się tylko silne
grody, jak Elbląg i Bałga na wybrzeżu; Radzyń, Chełmno i Toruń w
Ziemi Chełmińskiej. Świętopełk, który jesienią 1242 roku wtargnął
do Ziemi Chełmińskiej zapędził się aż pod Toruń, ale grodu nie
zdobył.
W tej sytuacji krzyżacy skoncentrowali się na
odzyskaniu panowania nad szlakiem wodnym Wisły, co oznaczało wojnę
ze Świętopełkiem pomorskim. Wojna z chrześcijańskim księciem mogła
zaszkodzić opinii zakonu krzyżackiego w ówczesnej Europie. Dlatego,
aby pomóc krzyżakom, legat papieski Wilhelm z Modeny rzucił klątwę
na księcia za najazd na Ziemię Chełmińską, pozostającą pod
opieką papiestwa. Z wyklętym księciem krzyżacy mogli — a
nawet mieli obowiązek walczyć.
Siły militarne krzyżaków nie pozwalały im
jednak walczyć z księciem pomorskim i równocześnie bronić się
przed powstańcami pruskimi. Zakon potrzebował pomocy militarnej i
sojuszników. Papież ogłosił więc nową krucjatę. Do Prus zaczęli
przybywać krzyżowcy niemieccy. Ponadto krzyżacy pozyskali obu młodszych
braci Świętopełka: Sambora i Racibora. Sojusznikami krzyżaków
zostali także powaśnieni ze Świętopełkiem gdańskim książęta
polscy: Konrad Mazowiecki — który uważał, iż Pomorze powinno
pozostawać pod zwierzchnością Polski — i dwaj jego synowie,
Bolesław Mazowiecki i Kazimierz Kujawski, oraz Bolesław Pobożny
wielkopolski.
Krzyżacy ze sprzymierzonymi z nimi książętami
polskimi bez trudu spustoszyli ziemie Świętopełka. Wojska krzyżackie,
a wśród nich krzyżowcy niemieccy licznie przybyli wówczas z
Austrii, dotarły aż pod Gdańsk. Książę pomorski zmuszony został
do zawarcia pokoju i przekazania krzyżakom zakładników — wśród
nich najstarszego syna Mściwoja, który wywieziony został do
Austrii.
Nadal jednak trwały walki z Prusami, zaś wojna między
Świętopełkiem gdańskim a krzyżakami i ich polskimi sprzymierzeńcami
została wznowiona; toczyła się jeszcze kilka lat, przerywana
umowami pokojowymi, które zrywał książę pomorski. Wreszcie
— za pośrednictwem legata papieskiego Jakuba z Leodium (przyszłego
papieża Urbana IV) — późną jesienią 1248 roku zawarto pokój.
Świętopełk poniósł straty, ale nie został pokonany —
zachował swoje księstwo. Oddał natomiast krzyżakom swe posiadłości
na prawym brzegu Wisły i zapewnił im wolną żeglugę — bez cła
— aż do Gdańska. Wisła miała być granicą między Pomorzem
a krzyżackimi Prusami. Wówczas krzyżacy zwolnili wszystkich zakładników.
Legat papieski doprowadził też do pojednania Świętopełka z braćmi;
obaj odzyskali swe dzielnice. Sambor — ziemię lubiszewską a
Racibor — ziemię białogardzką. Pozostali jednak sojusznikami
krzyżaków, a Racibor został nawet rycerzem zakonu krzyżackiego.
Dzięki pośrednictwu legata papieskiego Jakuba z
Leodium i pod jego osobistym nadzorem doszło — po zakończeniu
wojny pomorsko-krzyżackiej — do zawarcia ugody 7 lutego 1249
roku, w Dzierzgoniu (Christburg) między zakonem krzyżackim a chrześcijańską
ludnością pruską, którą reprezentował sam legat papieski. Zobowiązywała
ta ugoda Prusów do przestrzegania zasad religii chrześcijańskiej,
wyrzeczenia się ostatecznie wierzeń i praktyk pogańskich, do płacenia
dziesięcin i służby wojskowej dla krzyżaków. Prusowie zaś
otrzymali wolność osobistą, prawo dziedziczenia dóbr i równouprawnienie
z ludnością niemiecką. W sprawach ustroju wewnętrznego i sądownictwa
mieli się Prusowie kierować zasadami prawa polskiego, które sami
wybrali. Umowa dzierzgońska nigdzie nie mówiła wyraźnie o poddaniu
Prusów zwierzchności krzyżaków, tylko o poszanowaniu przywilejów
zakonu, lojalności i wierności wobec krzyżaków. W razie porzucenia
chrześcijaństwa Prusowie mieli utracić wszystkie prawa i wolności.
Dzięki legatowi papieskiemu krzyżacy uznali wolność
Prusów. Jak pisał wybitny znawca dziejów krzyżackich, Karol Górski,
zakon nie mógł odtąd traktować nowo-nawróconych jako niewolników
ani jako pańszczyźnianych chłopów. Jednakże ugoda ta dotyczyła
tylko Pomezanów i mieszkańców północnej części Warmii i
Natangii. Opór pozostałej ludności Prus złamał zakon za pomocą
krzyżowców, których spore oddziały przybyły do Prus w latach 1250
i 1251, prowadzone przez margrabiego brandenburskiego Ottona, biskupa
merseburskiego Henryka i hrabiego Henryka ze Schwarzburga. Doszło także
do nowej wojny między Świętopełkiem a krzyżakami (1251-1253).
Krzyżacy przekroczyli Wisłę i pustosząc Pomorze Gdańskie dotarli
aż pod Oliwę. Według cysterskiej Kroniki Oliwskiej:
Roku Pańskiego 1252, w dzień nawrócenia św.
Pawia (25.1), niemało Pomorzan zostało zabitych przez wspomnianych
już braci krzyżackich i ich ludzi, a klasztor oliwski ponownie ze
wszystkich rzeczy obrabowany.
Wojna zakończyła się traktatem pokojowym na
warunkach ustalonych już w roku 1248.
Problemem dla władz zakonu krzyżackiego stały się
także stosunki z miejscową hierarchią kościelną. Oto wyznaczony
przez papieża na arcybiskupa Prus i Inflant Albert Suerbeer —
wzorem swego poprzednika Chrystiana — próbował narzucić swe
zwierzchnictwo zakonowi. Krzyżacy nie wpuścili go do Prus.
Ostatecznie biskup wybrał na stolicę Rygę. Mianowani przez Alberta
(1249/59) biskupi pruscy również wiedli spory z krzyżakami. Dopiero
po ich śmierci zakon zdołał wchłonąć trzy biskupstwa (z wyjątkiem
warmińskiego). Zarówno kanonicy, jak i biskupi przyjęli regułę i
ubiór krzyżacki. W ten sposób mistrz krajowy i wielki mistrz stali
się kościelnymi zwierzchnikami biskupów i kanoników pruskich.
Tylko biskup warmiński Anzelm i jego następca Henryk, wraz z kapitułą,
nie poddali się regule krzyżackiej. Pozwoliło to biskupom warmińskim
zachować w państwie krzyżackim znaczną niezależność.
Po zakończeniu wojny ze Świętopełkiem gdańskim
i stłumieniu powstania pruskiego krzyżacy przystąpili do dalszego
podboju ziem póhiocno-wschodnich, Sambii i Żmudzi, a więc obszarów
położonych między posiadłościami obu gałęzi zakonu, pruskiej i
inflanckiej.
Podboju Sambii — skąd kupcy wywozili
najbardziej atrakcyjny wówczas towar — bursztyn, próbowali
początkowo krzyżacy dokonać w przymierzu z Lubeką. W roku 1246
Lubeczanie z inflanckimi krzyżakami zorganizowali wyprawę morską na
Sambie. Po dwóch kolejnych wyprawach drogą morską z Inflant krzyżacy
zbudowali (1252—1254) przy ujściu Niemna zamek Memelburg (Kłajpeda);
powstała przy nim osada miejska zasiedlona została przez Lubeczan.
Zamek ten miał służyć krzyżakom za bazę podboju Żmudzi, był też
bazą operacji militarnych przeciw Sambii.
Również krzyżacy z Prus podjęli działania
wojenne przeciw Sambii. Pierwsza wyprawa (zimą 1252/53) zakończyła
się klęską. Sukces przyniosła, dopiero dwa lata później, wielka
wyprawa krzyżacka na Sambie, przy udziale krzyżowców czeskich i
niemieckich, których w 1255 roku król czeski Przemysław Ottokar II
i jego szwagier margrabia brandenburski Otto przywiedli do Prus. Dołączyły
do nich w Elblągu wojska krzyżackie wielkiego mistrza Poppona von
Osterna i biskupów pruskich: Heidenryka chełmińskiego i Anzelma
warmińskiego. Wówczas dopiero udało się krzyżakom pokonać Sambów.
Przyrzekli przyjąć chrzest i poddać się władzy zakonu. Na prawym
wysokim brzegu rzeki Pregoły, milę od jej ujścia do morza,
zbudowano zamek, nazwany na cześć króla czeskiego Kónigsberg (Królewiec).
W pobliżu zamku powstało niebawem osiedle miejskie.
Nie był to jednak koniec walk o Sambie. Zajętą
przez krzyżaków, najeżdżali mieszkańcy sąsiednich ziem pruskich.
Ludność Sambii buntowała się przeciw panowaniu zakonu. W roku 1256
antykrzyżackie powstanie Sambijczyków krwawo stłumiono. Krzyżacy
zapewnili sobie wierność możnych sambijskich nadając im znaczne
dobra z wolnymi chłopami, którzy stawali się poddanymi swych współplemieńców.
Podbój Sambii zakończony został ostatecznie w latach 1257/58;
podzielono ją między zakon a biskupa rezydującego w Królewcu.
Biskup sambijski otrzymał trzecią część kraju.
Walka o Sambie, podbój Kurlandii przez inflancką
gałąź zakonu i wyprawy na Żmudź doprowadziły do kontaktu krzyżaków
z Litwinami.
W pierwszej połowie XIII wieku na Litwie zaczęły
kształtować się zręby organizacji państwowej. Około roku 1240
jeden z książąt litewskich, Mendog, zjednoczył plemiona górnej
Litwy (Auksztoty) i rozpoczął ekspansję na sąsiednie ziemie
litewskie (Żmudź) i ruskie. Wówczas krzyżacy z inicjatywy mistrza
krajowego Inflant utworzyli koalicję przeciw Mendogowi (1250), w skład
której weszli, prócz krzyżaków, książęta Rusi i Mazowsza, a także
Żmudzini i Jaćwięgowie. Zagrożony Mendog zawarł przymierze z krzyżakami
i przyjął chrzest z rąk księdza krzyżackiego. Wysłane do Rzymu
poselstwo litewskie zostało przyjęte przez papieża Innocentego IV,
który żywo interesował się chrystianizacją północno-wschodniej
Europy. Papież chętnie zgodził się na przyjęcie Litwy pod opiekę
Stolicy Apostolskiej i polecił biskupowi Chełmna koronować Mendoga
na króla a także mianować biskupa dla Litwy, niezależnego od
metropolii ryskiej. W roku 1253 Mendog został uroczyście koronowany;
intronizowano nowego biskupa litewskiego, którym został kapłan krzyżacki
Chrystian. Krzyżakom nadał Mendog część ziem na Żmudzi i Jaćwięży.
Były to jednak obszary, które należało dopiero zdobyć.
Plany misji litewskiej i jaćwięskiej dojrzewały
również w tym samym czasie w Kościele polskim. Około 1248 roku
biskupem misyjnym dla Jaćwięży mianowano Henryka, dominikanina
prowincji polskiej. W roku 1253 natomiast arcybiskup gnieźnieński Pełka
konsekrował na biskupa litewskiego dominikanina Wita. Podjęto także
próbę wzmocnienia Kościoła polskiego na kresach wschodnich poprzez
ustanowienie nowego biskupstwa z siedzibą w Łukowie, które objąć
miał franciszkanin Bartłomiej z Pragi. Niestety, plany misji Kościoła
polskiego na pograniczu jaćwięsko-litewskim nie dały trwałych
rezultatów.
W tymże czasie, kiedy krzyżacy dokonywali podboju
Sambii i sięgali po Żmudź, rozstrzygały się losy południowo-wschodnich
ziem pruskich i częściowo Jaćwięży. Książęta polscy, szczególnie
Mazowsza i Kujaw — synowie Konrada Mazowieckiego — próbowali
opanować ziemie, leżące na północ i północny wschód do
Mazowsza. Napotkali jednak na zdecydowaną kontrakcję dyplomatyczną
i militarną zakonu krzyżackiego. Ostatecznie tyl ko niewielka część
ziem Jaćwięży znalazła się w strefie wpływów politycznych
Siemowita mazowieckiego. Od połowy XIII wieku rywalizacja polityczna
i wrogość między zakonem a książętami polskimi rosła. W
rozbitej na dzielnice Polsce książęta byli zbyt słabi, skłóceni
i zajęci walkami wewnętrznymi, by zapobiec powstaniu państwa
zakonnego i przeszkodzić ekspansji krzyżaków.
Ekspansja ta kierowała się na ziemie nadbałtyckie.
Jednakże w drugiej połowie XIII wieku głównym celem ataku sił
krzyżackich — zarówno gałęzi pruskiej, jak inflanckiej
— była Żmudź i panowanie nad połączeniem terytorialnym między
Prusami a Inflantami. Mimo bowiem opanowania Półwyspu Sambijskiego i
zbudowania dwu silnych grodów w Królewcu i Kłajpedzie przejście z
jednej do drugiej części posiadłości zakonu ciągle było zagrożone.
Walki krzyżaków ze Żmudzinami były trudne i
wojska zakonu ponosiły częste porażki. Latem 1260 roku krzyżacy
zorganizowali dużą wyprawę przeciw Źmudzinom. Z Inflant wyruszył
mistrz krajowy Burchard von Hornhausen, z Królewca zaś wielki marszałek
Henryk Botel. Obaj prowadzili oddziały rycerzy zakonnych i
zmobilizowanej ludności kurońskiej, liworiskiej i pruskiej oraz
oddziały krzyżowców. Wśród nich był także ze swym wojskiem książę
Siemowit mazowiecki. W bitwie nad jeziorem Durbe wojska krzyżackie
zostały pokonane (13.VII.1260). Zginęli obaj wodzowie krzyżaccy i
około 150 rycerzy. Klęska ta stała się hasłem do wybuchu
powstania w krzyżackich Inflantach i Prusach. Litewski król Mendog
zerwał sojusz z krzyżakami i porzucił chrześcijaństwo, by uratować
swe panowanie. Krzyżackie biskupstwo Litwy przestało istnieć.
Mendog by pomścić udział wojsk polskich w
wyprawie na Żmudź, zorganizował również wielki najazd litewski na
Mazowsze (1262), w którym wzięli też udział Rusini z księstw północnych.
Wyprawa litewska przekroczyła Wisłę i zdobyła zamek księcia
mazowieckiego w Ujazdowie. Książę Siemowit, uczestnik wyprawy żmudzkiej,
został zabity, a jego syn Konrad wzięty do niewoli. Spalono Płock,
zaś całe Mazowsze spustoszono. Był to jeden z pierwszych i
najbardziej dotkliwych najazdów litewskich na Polskę.
Tymczasem powstanie w Prusach (wrzesień 1260) objęło
wszystkie plemiona między Niemnem a Wisłą. Jedynie Pomezania i
Ziemia Chełmińska pozostały wierne zakonowi. Na czele powstańców
stanęli zdolni dowódcy, wyszkoleni w wojskach zakonu. Sambami
dowodził Glande, Natangami — Henryk Monte, kształcony przez
krzyżaków na księdza; Bartom przewodził Dziwan, Warmom —
Glappo, a na czele Pogezanów stanął Autume. Ludzie ci znali dobrze
nie tylko kraj, ale również nieprzyjaciół — sposób walki
krzyżaków, ich uzbrojenie, siły i możliwości.
Przyczyną drugiego powstania Prusów były ciężkie
robocizny i daniny, które władze zakonne w Prusach nakładały na
ludność mimo postanowień ugody dzierzgońskiej. Wywoływały one
protesty i skargi do Rzymu, bowiem formalnie ludność pruska
pozostawała pod opieką papiestwa. Doprowadziły wreszcie do
powstania. Sukcesy powstańców w pierwszej fazie groziły likwidacją
władztwa krzyżackiego w Prusach, ale odniesione w końcu zwycięstwo
pozwoliło krzyżakom utwierdzić władztwo zakonu w Prusach.
Pierwsze lata powstania przyniosły krzyżakom
znaczne straty. Padały małe grody krzyżackie. Zniszczono osiedla
kolonistów niemieckich i wiernych zakonowi Prusów. Większe grody
oparły się powstańcom, ale po dłuższym oblężeniu i odcięciu od
zaopatrzenia zostały wzięte głodem lub opuszczone przez załogi
krzyżackie. Powstańcy zdobyli i zniszczyli Braniewo (Braunsberg),
Lidzbark (Heilsberg), Reszel, Bartoszyce i Krzyżpork (Kreuzburg).
Biskupi Sambii i Warmii opuścili swe diecezje, a razem z nimi prawie
cały kler. Krzyżacy z trudem zdołali obronić duże grody leżące
nad szlakami wodnymi — Elbląg, Bałgę, Królewiec i Welawę.
Oddziały, które próbowały stawiać opór powstańcom, ponosiły klęski.
W roku 1263 przywódca Natangów Monte podczas najazdu Ziemi Chełmińskiej
pobił krzyżaków pod Lubawą.
Powstańcy pruscy zawdzięczali swoje sukcesy nie
tylko dobrej organizacji powstania, czy zdolnym wodzom. Ważna była również
pomoc i współdziałanie z powstańcami pruskimi Litwinów i Jaćwięgów.
Król litewski Mendog ruszył ze Żmudzinami na krzyżaków
inflanckich. Sprzymierzony z nim książę ruski Aleksander Newski
zaatakował Dorpat. Po zamordowaniu Mendoga (1263) Litwini nie
zaprzestali walki z krzyżakami. Oddziały litewskie docierały aż do
Ziemi Chełmińskiej. Jaćwięgowie często wyprawiali się na Prusy
krzyżackie. Jeden z ich oddziałów — dowodzony przez najsłynniejszego
wówczas wodza jaćwięskiego Skumanda — dotarł aż pod Toruń.
Inny najechał Pomezanię i zniszczył okolice Kwidzynia; ocalał
tylko gród.
Ponadto w pierwszej fazie powstania zakon zdany był
prawie wyłącznie na własne siły, bowiem obawa przed Tatarami i
niepewna sytuacja w Niemczech w czasie wielkiego bezkrólewia
(1256—1273) zahamowały znacznie napływ krzyżowców do Prus.
Co więcej, spory krzyżaków z ich najbliższymi sąsiadami —
księciem Kazimierzem Kujawskim i książętami Pomorza, pozbawiły
zakon ich wsparcia, a nawet w latach 1266—68 spowodowały walki
zbrojne z Pomorzem.
W tej sytuacji krzyżacy bronili przede wszystkim
Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej — podstawy terytorialnej ich władztwa.
Jednocześnie próbowali skłócić Prusów, przyznając ich możnym,
za wierność lub przejście na stronę zakonu, duże nadania
ziemskie. Działania te, prowadzone przede wszystkim wśród możnych
Sambii, odniosły skutek. Później pomogli zakonowi w walce z powstańcami
pruskimi krzyżowcy.
Dzięki stałej pomocy krzyżowców (od 1265),
polityce osobistych sojuszy z możnymi pruskimi za cenę zachowania
wolności i posiadłości ziemskich, a także represjonowania
pokonanych, udało się krzyżakom stopniowo stłumić drugie
powstanie pruskie. Najpierw poddała się Sambia. Potem w wyniku
krucjaty z roku 1272 — prowadzonej przez margrabiego Dytryka z
Miśni — podbito Natangię, Warmię i Barcję. Wreszcie, w roku
1274 złamany został opór Pogezanii. Drugie powstanie pruskie upadło.
Niedługo potem (1274—77) krzyżacy podbili dwa małe plemiona
pruskie Nadrowów i Skalowów, zajmujące obszary między rzekami
Pregołą a Niemnem. W roku 1276 doszło jeszcze do jednego powstania
Prusów. Nie miało ono już jednak większego zasięgu i szybko zostało
stłumione przez krzyżaków.
Upadek drugiego powstania nie spowodował żadnej
umowy pokojowej między zakonem krzyżackim a Prusami, takiej jak
ugoda dzierzgońska z 1249 roku po stłumieniu pierwszego powstania.
Prusowie, którzy dobrowolnie poddali się lub nie brali udziału w
powstaniu, zachowali wolność i majątek lub otrzymali od krzyżaków
dobra ziemskie z osiadłą na nich ludnością chłopską. Powstała w
ten sposób w Prusach uprzywilejowana grupa społeczna „wolnych
pruskich", która później weszła w skład szlachty pruskiej.
Większość jednak ludności pruskiej, pozbawiona wolności i praw,
stała się warstwą poddanych chłopów. Ci, których pojmano jako jeńców
wojennych pozostali niewolnikami. Część wreszcie Prusów opuściła
na zawsze kraj rodzinny i osiadła na Litwie i Rusi, na Pomorzu Gdańskim,
na Mazowszu i w Wielkopolsce. Z tych emigrantów wywodził się późniejszy
polski ród szlachecki Prusów.
Ostatnim terytorium podbitym przez krzyżaków w
XIII wieku była Jaćwięż, zwana w kronikach krzyżackich Sudowią.
Jaćwięgowie napadali bogatsze okolice sąsiednich krajów, w tym również
Rusi i Polski. Prowadziło to do walk i wypraw odwetowych, a także prób
podboju i pacyfikacji Jaćwięży. Walki z książętami ruskimi i
polskimi osłabiały siły militarne Jaćwięgów, to zaś ułatwiło
krzyżakom ich podbój.
Krzyżacy podbój plemion jaćwięskich prowadzili
od roku 1278. Systematycznie pustoszyli ziemie jaćwięskie i budowali
na nich grody obronne. Początkowo wojska krzyżackie napotykały duży
opór. Jaćwięgowie próbowali nawet wypraw odwetowych — jak
około roku 1280, kiedy dokonali najazdu na krzyżacką Sambie.
Stopniowo jednak słabł opór Jaćwięgów. Poddanie się zakonowi w
roku 1282 i chrzest kilku wodzów jaćwięskich — między nimi
też Skumanda — zakończyło krzyżacki podbój Jaćwięży. Część
ludności jaćwięskiej schroniła się na Litwie. Ci zaś, którzy
poddali się krzyżakom zostali przesiedleni do Pomezanii, Pogezanii i
Sambii. Opuszczone ziemie Jaćwięgów przez długi czas oddzielały
posiadłości krzyżackie od Litwy. Z czasem stały się terenem
osadnictwa krzyżackiego, polskiego i litewskiego.
Po zakończeniu podboju ziem pruskich zaczęli krzyżacy
zasiedlać je niemieckimi chłopami. Wcześniej, w okresie podboju
Prus i Inflant, krzyżacy dbali głównie o osadnictwo rycerskie
— źródło siły zbrojnej oraz osadnictwo mieszczan —
kupców i rzemieślników, dostarczających środków do życia i
walki. Mimo osadnictwa niemieckiego podbite przez krzyżaków ziemie długo
zachowały pruski charakter etniczny. Według obliczeń profesora
Gerarda Labudy około roku 1300 Niemców w Prusach było
12.000—15.000, w tym około 1500 do 2000 osób należało do
grupy dzierżących władzę. Natomiast ludność rodzima liczyła
mniej więcej 120.000 osób. Dopiero w ciągu XIV wieku wzrosła
liczba ludności niemieckiej w Prusach.
Bilans działalności zakonu krzyżackiego nad Bałtykiem
w XIII wieku był imponujący. Od roku 1230 do końca tego stulecia,
wykorzystując dogodną sytuację polityczną, militarną i społeczną
— jak słabość książąt polskich, spory papieża z cesarzem,
napływ krzyżowców i osadników nad Bałtyk — stworzyli krzyżacy
państwo zakonne, sięgające od Wisły aż do Zatoki Fińskiej. W ciągu
jednego stulecia z małego lazaretu polowego pod Akkonem wyrosło potężne
i bogate zgromadzenie zakonne, które stworzyło własne państwo nad
Bałtykiem.