Po upadku Królestwa Jerozolimskiego (1291) i
likwidacji terenu działania na Wschodzie krzyżacy skupili wszystkie
siły w rejonie Bałtyku. Najbardziej widocznym znakiem owej zmiany
terenu działania i koncentracji sił zakonu było przeniesienie do
Malborka głównej siedziby zakonu (1309).
Umieszczenie w Prusach siedziby wielkiego mistrza i
władz centralnych było dla całego zakonu i jego elity rządzącej
rozwiązaniem korzystnym. Po likwidacji posiadłości krzyżackich w
Ziemi Świętej wielki mistrz rezydował w Wenecji. Pozbawiony tam większych
oddziałów wojskowych, łatwo mógł ulec różnym naciskom zarówno
ze strony władców zachodniej Europy, jak i papieży. Nadto rezydując
w Wenecji wielki mistrz wraz z władzami zakonu podlegali ściślejszej
kontroli papiestwa i opinii społecznej Europy zachodniej — w
tym czasie na ogół niechętnej zakonom rycerskim. Los templariuszy
we Francji był dla krzyżaków sygnałem ostrzegawczym.
Tymczasem w Prusach wielki mistrz stawał się
niezależnym władcą dość potężnego i liczącego się w polityce
europejskiej państwa, którego terytorium i potęgę można było
jeszcze powiększyć. Zyskiwali na tym również najwyżsi urzędnicy
zakonu. Dostojnicy ci rezydowali dotąd w domu głównym u boku
wielkiego mistrza. W Prusach zaś stali się panami dużych komturii:
marszałek zakonu w Królewcu, wielki szpitalnik w Elblągu, wielki
szatny w Dzierzgoniu. Tylko wielki komtur i skarbnik zostali przy
wielkim mistrzu, ale i oni odnieśli znaczne korzyści. Wielki komtur
stał się pierwszym doradcą i zastępcą władcy państwa zakonnego,
brał też udział w zarządzie komturią malborską. Natomiast
skarbnik kierował finansami dużego i bogatego państwa.
Rozkwit państwa krzyżackiego w Prusach
Przeniesienie siedziby zakonu do Malborka wprowadziło
zmiany zarówno w ustroju jak i organizacji państwa krzyżackiego w
Prusach. Wielki mistrz i pięciu najwyższych urzędników tworzyli
odtąd nie tylko naczelne władze Zakonu, ale i rząd państwa krzyżackiego.
Historycy zakonu — jak na przykład Karol Górski — podkreślają
zmianę charakteru tego zgromadzenia zakonnego: element świecki,
polityczny, wziął wówczas górę nad elementem religijnym.
Zamek w Malborku coraz bardziej upodobniał się do
wspaniałej rezydencji książęcej. Zachowane księgi skarbnika
malborskicgo z lat 1398-1409 notują między innymi sumy pieniędzy i
podarki, które rozdawano śpiewakom i muzykantom, żonglerzom, błaznom
oraz innym wesołkom, dostarczającym rozrywki dworowi wielkiego
mistrza i jego gościom. We wspaniałej sali gotyckiego zamku
malborskiego, której sklepienie wsparte było na trzech granitowych
kolumnach, mogło ucztować do 400 rycerzy i gości, słuchając
muzyki i przyglądając się pokazom kuglarzy, a przede wszystkim
podziwiając potęgę zakonu. W XIV wieku bowiem na zamku malborskim
często przebywali panowie — rycerze z Niemiec, Francji i
Anglii. Przyjeżdżali oni do Prus, aby brać udział w wyprawach krzyżackich
na Litwę.
Zmianie uległa także administracja zakonu krzyżackiego
w Prusach. Komturie, na które dzielił się kraj, utraciły swoją
dawną samodzielność finansową i gospodarczą, zostały ściśle
podporządkowane władzy zwierzchniej zakonu. Wielki mistrz utrzymywał
stały kontakt z komturami, którzy byli zobowiązani wysyłać do
Malborka raporty w sprawach politycznych, wojskowych i gospodarczych.
Każda komturia musiała mieć w tym celu osobne konie pocztowe.
Komtur sprawował na swoim terenie władzę wojskową, administracyjną
i sądowniczą. Rezydował zwykle w zamku-klasztorze, gdzie mieścił
się konwent, złożony co najmniej z dwunastu rycerzy zakonnych,
kilkunastu braci służebnych i kapelanów. Prawie każdy z rycerzy
zakonnych sprawował jakiś urząd w komturii, inni bracia pełnili różne
funkcje gospodarcze. W ten sposób krzyżacy mogli wykorzystać w pełni
potencjał ludzki, możliwości gospodarcze kraju i skuteczniej rządzić
ludnością państwa zakonnego. Nawet organizacja kościelna w Prusach
— z wyjątkiem biskupstwa warmińskiego — była podporządkowana
władzom zakonnym.
Krzyżacy w trosce o rozwój swego państwa
sprowadzali z Niemiec osadników. Rycerzom niemieckim nadawano dobra,
chłopów osiedlano po wsiach na dogodnych warunkach, przyznając im
dość duże swobody. Do połowy XIV wieku krzyżacy założyli około
1400 wsi, o regularnej zabudowie, z ceglanym kościołem parafialnym
pośrodku. W każdej wsi było co najmniej 20 gospodarstw chłopskich.
Skolonizowano w ten sposób Pomezanię, Pogezanię i Warmię aż po
wielkie puszcze, naturalną ochroną państwa zakonnego od wschodu i
południa.
Równocześnie rozwijało się osadnictwo miejskie,
zwłaszcza w zachodniej części państwa. Do roku 1410 krzyżacy założyli
93 miasta, które stały się ośrodkami handlowymi i rzemieślniczymi
regionu. Wielkie miasta, prowadzące handel międzynarodowy, położone
były nad Wisłą i Bałtykiem: Toruń, Chełmno, Gdańsk, Elbląg,
Braniewo (Brunsberga), Królewiec. Wszystkie odgrywały dużą rolę w
gospodarce, a niektóre później — w połowie XV wieku —
także w polityce. Wielkie miasta należały do związku
hanzeatyckiego (Hanzy), co ułatwiało im kontakty handlowe z Europą
zachodnią. Oblicza się, że ponad 20% ludności państwa zakonnego
mieszkało w miastach. Była to proporcja duża, nie spotykana —
poza Czechami — w Europie środkowej. Warto pamiętać, iż sieć
miast utworzona przez krzyżaków w XIV wieku funkcjonuje skutecznie
do dziś.
W drugiej połowie XIV wieku ustał prawie zupełnie
napływ osadników z krajów niemieckich. Przyczyną były epidemie
(„czarna śmierć"), które wyludniały wówczas kraje
Europy zachodniej. Coraz częściej więc próbowali krzyżacy
kolonizacji wewnętrznej: osadzano na nie zamieszkałych terenach
Niemców i Polaków z przeludnionych obszarów Ziemi Chełmińskiej.
Osadnictwo polskie w państwie zakonnym, chłopskie i
drobnoszlacheckie — byli to głównie przybysze z Kujaw i
Mazowsza — nasiliło się w XV wieku. Wówczas też spotyka się
ślady osadnictwa litewskiego w państwie krzyżackim. Natomiast
Prusowie, za wierną służbę dla zakonu podczas wojen, wynagradzani
byli w XIV wieku indywidualnymi nadaniami ziemskimi na prawie
niemieckim (chełmińskim), korzystniejszym od zwyczajowego prawa
pruskiego. To ostatnie zostało w tymże czasie skodyfikowane i
spisane. Dokonał tego jakiś Prus w służbie zakonu. Może był nim
ksiądz Szaweł, syn Milutina, który studiował prawo na
uniwersytecie w Bolonii?
Kolonizacja Prus, szczególnie intensywna w wieku
XIV, była bez wątpienia dziełem imponującym. Zakon — jej
organizator — przyznawał osadnikom zmodyfikowane do warunków
miejscowych prawo niemieckie, czyli tak zwane prawo chełmińskie, które
przyczyniło się do ukształtowania nowego typu społeczeństwa. Dawało
ono bowiem wolność osobistą i prawo do dziedzicznego użytkowania
nieruchomości; wprowadzało świadczenia pieniężne, przestawiając
gospodarkę na system bardziej nowoczesny; przyznawało samorząd
terytorialny, będący podstawą do formowania się stanów i zdobycia
samodzielności politycznej różnych grup społecznych. Czy zatem
krzyżakom należy przypisać rolę wielkich cywilizatorów ziem
pruskich ? Byli oni z pewnością organizatorem kolonizacji. Natomiast
jej bohaterami byli osadnicy, chłopi i mieszczanie, którzy
karczowali lasy i osuszali bagna, budowali miasta i kościoły,
stawiali mosty i młyny, uprawiali ziemię i hodowali bydło.
Oblicza się, że w początkach XV wieku Prusy właściwe
wraz z Ziemią Chełmińską miały około 350 tysięcy mieszkańców,
w tym blisko 50% ludności niemieckiej. Ludność Pomorza Gdańskiego
liczyła w tym czasie około 130 tysięcy osób, w tym około 30 tysięcy
Niemców, głównie w miastach; resztę stanowili Polacy. Ludność
pruska wynosiła około 120-140 tysięcy osób — w Prusach właściwych
stanowiła ludność pruska blisko połowę ogółu mieszkańców.
Dopiero u progu czasów nowożytnych Prusowie stracili odrębność
etniczną i zmieszali się z ludnością niemiecką, tworząc nową
społeczność pruską. W XIII-XV stuleciach większość Prusów
tworzyła dolne warstwy społeczne. Warstwą rządzącą natomiast
byli Niemcy: stanowili większość rycerstwa średniego i zamożnego,
duchowieństwa; z nich składał się cały patrycjat miejski i cała
korporacja zakonna krzyżaków. Językiem urzędowym był język
niemiecki.
Szybki rozwój gospodarczy kraju w wieku XIV przyniósł
samym krzyżakom, jako władcom Prus, znaczne korzyści ekonomiczne, głównie
finansowe. Do kasy zakonu bowiem płynęły opłaty od ludności
rycerskiej, opłaty z miast i świadczenia ludności chłopskiej. Rozwój
gospodarczy i demograficzny kraju wzmacniał również potencjał
militarny zakonu. Dochody zakonu — także z własnej gospodarki
— pozwalały na wielkie inwestycje — budowę kościołów
i szpitali, ale przede wszystkim zamków, pozwalały na utrzymanie
wojska zaciężnego i goszczenie krzyżowców z Europy zachodniej.
Jest rzeczą interesującą, że krzyżacy, owi
mnisi-rycerze, prowadzili własne gospodarstwa wzorowo. Zakon był
wielkim posiadaczem ziemskim. Miał własne folwarki, gdzie uprawiano
zboża, hodowano konie i bydło, zajmowano się rybołówstwem. Nie
gardzili krzyżacy handlem. Eksportowali na zachód zboże, drewno,
futra, wosk, miód, smołę i bursztyn, którego wydobycie było
monopolem państwowym. Do Prus zaś dowozili krzyżacy sukno różnych
gatunków, wina, korzenie, broń, czasem sól i śledzie. I nie były
to tylko przypadkowe transakcje handlowe, lecz planowa i systematyczna
działalność. Sprawami handlowymi zajmowali się dwaj specjalni urzędnicy,
wybrani spośród braci zakonnych: wielki szafarz z Malborka i wielki
szafarz z Królewca. Obaj dysponowali siecią agentów handlowych i pośredników
we wszystkich większych miastach Europy. Wielki handel krzyżaków sięgał
od Rusi Halickiej po Flandrię i Anglię, ale obejmował też bliższe
kraje. Transakcje handlowe dokonywali krzyżacy również w
Wielkopolsce, na Mazowszu, Litwie i w miastach własnego państwa.
Rozwijający się w XIV wieku handel własny przynosił im duże korzyści
finansowe. Był jednak konkurencją dla miast pruskich i jedną z
przyczyn późniejszego konfliktu między zakonem a jego pruskimi
poddanymi.
Rolnictwo i hodowla, handel — to część
tylko, choć najważniejsza, gospodarki zakonu. Krzyżacy bowiem
posiadali nadto młyny i browary, huty żelaza i szkła, kuźnie i
garbarnie, smolarnie, cegielnie i inne warsztaty rzemieślnicze, związane
z wielkimi inwestycjami budowlanymi. Wszystkie te przedsięwzięcia
gospodarcze zakonu przynosiły krzyżakom nie tylko stały, znaczny
dochód. Rozwijały również rynek wewnętrzny i wiązały z zakonem
setki ludzi, zatrudnionych w krzyżackich gospodarstwach, warsztatach
i handlu.
Dużą wagę przywiązywali krzyżacy do sprawnej
organizacji wojskowej w państwie. Podstawą siły militarnej zakonu
była ciężkozbrojna jazda złożona z rycerzy zakonnych i braci służebnych.
Te wyborowe, dobrze wyszkolone oddziały wojskowe stanowiły wprawdzie
dużą siłę militarną, nie wystarczały jednak państwu, którego
zadaniem była walka. Dlatego krzyżacy wciągnęli do służby
wojskowej wszystkich mieszkańców swego państwa. Przede wszystkim było
do niej zobowiązane miejscowe rycerstwo, najczęściej niemieckiego
pochodzenia. Zależnie od wielkości posiadanego majątku rycerz służył
konno w lekkiej lub ciężkiej zbroi. Oddziały rycerskie zbierały się
pod kierownictwem chorążego na każde wezwanie komtura. On również
— albo jeden z rycerzy zakonnych — sprawował dowództwo.
Obok rycerzy do służby wojskowej zobowiązani
byli wolni Prusowie. Ta grupa wolnych właścicieli kilkułanowych
gospodarstw została przez krzyżaków wyodrębniona spośród ludności
pruskiej specjalnie dla służby wojskowej w oddziałach zakonu. Wolni
Prusowie stawali do walki w lekkiej zbroi. Zobowiązani byli do pomocy
przy budowie i naprawie zamków.
Natomiast chłopi w razie potrzeby musieli
dostarczać armii krzyżackiej wozów i żywności. Pomagali przy
pracach fortyfikacyjnych, budowie i naprawie zamków. Wreszcie do służby
wojskowej w państwie krzyżackim zobowiązana była ludność
miejska. Miała ona przede wszystkim obowiązek obrony własnych
miast, najczęściej ufortyfikowanych, otoczonych fosą i ceglanym
murem z basztami. Miasta te stanowiły ważny element w systemie
obronnym państwa krzyżackiego. Mieszczanie musieli też dostarczać
kontyngentów wojskowych dla armii zakonu. Była to zwykle ciężkozbrojna
konnica i piechota z wozami. Od końca XIV wieku — w związku z
nasileniem akcji militarnych — krzyżacy coraz częściej używali
wojsk zaciężnych, werbowanych głównie w Niemczech, Czechach i na
Śląsku. Mogli sobie na to pozwolić dzięki dużym zasobom
finansowym. Zaciężni byli żołnierzami zawodowymi, fachowcami w
rzemiośle wojennym. Ich udział w wojskach krzyżackich oznaczał
przejście zakonu na bardziej nowoczesny system organizacji armii.
Dawał też zakonowi przewagę militarną nad sąsiadami.
Przez cały wiek XIV aż do roku 1410 wśród wojsk
obcych, walczących w szeregach zakonu, dużą rolę odgrywali również
tak zwani goście. Byli to rycerze z Europy zachodniej, którzy
przybywali do Prus, by uczestniczyć w wyprawach (rejzach) przeciw
pogańskiej Litwie i pomagać krzyżakom innych walkach, na przykład
z Polską. Owe wyprawy do Prus były wśród rycerstwa europejskiego
wieku XIV modne. Uważano wówczas powszechnie, że udział w rejzie
pruskiej jest nieodzowny w biografii prawdziwego rycerza. Sławę
rycerską można było uzyskać w Hiszpanii, w walce z Maurami, na Bałkanach
walcząc z Turkami, albo w Prusach i Inflantach, biorąc udział w
wyprawach krzyżackich.
Dla rycerzy Francji, Anglii, Burgundii, Holandii,
Niemiec i innych krajów zachodniej Europy wyprawy pruskie były okazją
do poznania obcych krajów, nawiązania przyjaznych kontaktów z
innymi rycerzami. Tutaj zdobywano doświadczenia wojenne, a przede
wszystkim sławę krzyżowca — szlachetnego rycerza, walczącego
w obronie religii chrześcijańskiej. W praktyce wielu rycerzy nęciły
też zapewne bogate łupy wojenne, które można było zdobyć na
Litwie, czy w Polsce. Niejednego rycerza mogły one uchronić przed
deklasacją.
Siła wojsk krzyżackich polegała nie tylko na
dobrej organizacji służby żołnierskiej, pomocy militarnej
rycerstwa chrześcijańskiej Europy, ważnej szczególnie w okresie
podboju Prus, ale także na dyscyplinie, wyszkoleniu i umiejętnościach
bojowych braci zakonnych. Zakon dysponował własną flotą wojenną,
dobrze zorganizowanym wywiadem i służbą łączności. Krzyżacy chętnie
stosowali różne nowości techniki wojennej — kusze, artylerię
polową, a w XV wieku wozy bojowe na wzór husycki.
Wprowadzenie silnej władzy centralnej, sprawnie
działającej administracji, starania o rozwój gospodarczy kraju,
troska wreszcie władz zakonnych o dobrą organizację wojskową i
silną armię — wszystko to sprawiło, że państwo zakonne w
Prusach stało się ważnym czynnikiem politycznym w Europie środkowej
w XIV i XV stuleciu.
Również terytorium państwa zakonnego powiększyło
się w ciągu XIV i na początku XV wieku znacznie o ważne
gospodarczo i strategicznie ziemie. W roku 1308 krzyżacy zajęli Gdańsk.
W roku następnym podbili całe Pomorze Gdańskie — kraj żyzny
i bogaty, gęsto zaludniony. Później rozszerzone zostały północno-wschodnie
terytoria władztwa krzyżackiego. W roku 1346 zakon kupił od króla
duńskiego Waldemara IV północną Estonię. W Inflantach krzyżacy,
w uporczywej walce z arcybiskupem ryskim i głównym ośrodkiem
handlowym — Rygą, zdobyli zdecydowanie przewagę polityczną. Dążyli
do zajęcia wszystkich biskupstw inflanckich — łącznie z
arcybiskupstwem ryskim — poprzez inkorporację kapituł do
zakonu krzyżackiego.

Rysunek pieczęci komtura toruńskiego z XV w.
U schyłku wieku XIV krzyżacy zajęli Gotlandię,
ważny punkt strategiczny i handlowy na Morzu Bałtyckim. Doprowadziło
to do konfliktu krzyżaków z państwami skandynawskimi, zjednoczonymi
unią kalmarską (1397), który przerodził się w wojnę. Ostatecznie
krzyżacy zostali zmuszeni do opuszczenia Gotlandii w roku 1409. Zakon
korzystając ze swych zasobów pieniężnych zdołał w roku 1402 kupić
Nową Marchię od ciągle zadłużonego Zygmunta Luksemburskiego, króla
Węgier i margrabiego Brandenburgii. Był to obszar leżący na
pograniczu wielkopolsko-pomorskim, zdobyty i skolonizowany przez
margrabiów brandenburskich w XIII wieku, stanowiący rodzaj korytarza
z Niemiec na wschód i północ. Teraz połączył ziemie państwa
krzyżackiego z krajami niemieckimi. Zarząd nad nim objął bezpośrednio
wielki mistrz i on mianował wójta Nowej Marchii, który rezydował
na zamku w Świdwinie. Nowa Marchia nie została wcielona do Prus
— była krajem odrębnym, wchodzącym w skład Rzeszy.
Udało się również krzyżakom zawładnąć —
przynajmniej czasowo — dalszymi obszarami polskimi, głównie
dzięki zasobom pieniężnym zakonu. Od księcia piastowskiego Władysława
Opolczyka dostali w zastaw opanowaną siłą Ziemię Dobrzyńską
(1392), zaś od książąt mazowieckich otrzymali krzyżacy w czasowy
zastaw ziemie Wizneńską (1382—1401) i Zawkrzańską
(1384—1399). Ważniejszą jednak zdobyczą zakonu był podbój
— w ciągu długotrwałych walk z Litwinami — części
zachodnich ziem litewskich. Przejściowo opanowali krzyżacy Żmudź
(w latach 1398-1401 i 1404-1409) — ważny strategicznie obszar,
łączący ziemie zakonu w Prusach i Inflantach. Nie ulega wątpliwości,
że organizacja państwa krzyżackiego, rozkwit gospodarczy kraju w
wieku XIV, sprawność wojska i dyplomacji krzyżackiej zasługują na
uznanie. Murowane z cegły zamki i piękne kościoły gotyckie w państwie
zakonnym, bogate miasta opasane murami, mosty i dobre drogi,
przystanie rzeczne i porty — wszystko to budziło podziw ludzi późnego
średniowiecza. Dziś jeszcze imponuje i zasługuje na pochwałę
historyków. Kto jednak był rzeczywistym twórcą owego rozkwitu
cywilizacyjnego i dobrobytu materialnego państwa zakonnego w Prusach?
Czy wszystko to przypisać należy energii, przedsiębiorczości,
talentom około 1000 rycerzy zakonnych? Z pewnością — nie. Państwo
zakonne w Prusach było dziełem wszystkich mieszkańców kraju; ich
umiejętności, energia i praca właściwie kierowane przez korporację
zakonną krzyżaków jako władców — przyniosły tak imponujące
rezultaty.