Powstały dzięki krucjatom — wielkim przedsięwzięciom
militarno-politycznym podejmowanym od końca XI do XIII wieku przez
współdziałających z papiestwem władców europejskich. Celem
krucjat (zwanych także wyprawami krzyżowymi) była obrona chrześcijaństwa
przed islamem, zwłaszcza zaś — odzyskanie zajętych przez muzułmanów
ziem w Hiszpanii i na Bliskim Wschodzie, szczególnie odzyskanie świętych
miejsc w Palestynie.
Zorganizowana przez papieża Urbana II pierwsza
krucjata rycerstwa europejskiego (1097—1099) doprowadziła
do utworzenia Królestwa Jerozolimskiego, łacińskiej enklawy
„Franków" (tak wówczas nazywano krzyżowców z Europy
Zachodniej) wśród państw muzułmańskich Bliskiego Wschodu.
Problemem podstawowym nowego królestwa była obrona przed sąsiadami
— muzułmanami oraz zapewnienie bezpieczeństwa i opieki
pielgrzymom, którzy zaczęli masowo przybywać do Jerozolimy i innych
świętych miejsc chrześcijan. Rozwiązaniem genialnym tego problemu
było utworzenie w roku 1118 przez grupę rycerzy francuskich
bractwa rycersko-religijnego, przekształconego w 1128 roku w
zakon rycerski. Nowy zakon przyjął nazwę Ubogich Rycerzy Chrystusa;
najczęściej jednak od siedziby w Jerozolimie, dawnej świątyni króla
Salomona, nazywano ich „rycerzami Świątyni" (militia
Templi) lub krótko — templariuszami.
Zatwierdzona przez papieża w 1128 roku reguła
templariuszy tworzyła podstawy nie spotykanej dotąd formy zakonnej.
Wprawdzie obowiązywały ich przyjęte we wspólnotach zakonnych śluby
(czystości, posłuszeństwa i ubóstwa), ale tylko templariusze mieli
nie znane innym zakonom zadania militarne — obowiązek
prowadzenia walki zbrojnej z niewiernymi. Mieli też inną strukturę
wewnętrzną: decydującą rolę odgrywali w zakonie bracia-rycerze, a
nie księża. Wszystkie kierownicze stanowiska obejmowali
bracia-rycerze bez święceń kapłańskich. Oni tworzyli trzon nowej
społeczności zakonnej. Krótko mówiąc zakon templariuszy tworzyli
nie mnisi, którzy postanowili walczyć z niewiernymi, ale — społeczność
rycerzy, której nadano regułę zakonną. Głównym ich zajęciem były
nie praktyki ascetyczne i kultowe (modlitwa), ale „święta
wojna" z niewiernymi. Temu celowi podporządkowane było życie
templariuszy i organizacja zakonu. Przywileje papieskie uwalniały
templariuszy spod władzy patriarchy Jerozolimy, biskupów i innych
przedstawicieli hierarchii kościelnej, a poddawały zakon jedynie
zwierzchnictwu papieża. Przywileje te zapewniały również zakonowi
rycerskiemu autonomię wobec władzy świeckiej. Żaden monarcha nie mógł
wymagać od mistrza i braci zakonu templariuszy przysięgi lennej. W
praktyce, oczywiście, bywało czasem inaczej.
Bernard z Clairvaux, wielki protektor templariuszy,
jeden z najbardziej wpływowych ludzi w chrześcijańskiej Europie
swego czasu, napisał słynną Pochwałę nowego rycerstwa (De
laude novae militiae). Zachwyca się dyscypliną, surowością życia
i aktywnością militarną rycerzy nowego zakonu. Entuzjazm jego budzą
mieszkania templariuszy — proste, pozbawione ozdób sale, na ścianach
których porozwieszana jest tylko broń i rycerski ekwipunek.
Rycerze-mnisi nie znają szachów i gry w kości, ulubionych rozrywek
rycerzy; wyrzekli się oglądania komediantów, igrców, nawet
polowania. (Dodajmy tu, że wedle reguły dozwolone było tylko
polowanie na lwy, jako próba odwagi, opanowania nerwów, zręczności
i siły). Bernard z Clairvaux uzasadnia także konieczność walki z
innowiercami. Uważa muzułmanów i pogan za wrogów Chrystusa, za złoczyńców.
Do pochwał Bernarda z Clairvaux dołączyli się
inni znakomici ludzie epoki. Opat z Cluny, Piotr Yenerabi-lis —
inicjator pierwszego w literaturze europejskiej przekładu Koranu na język
łaciński — uważał templariuszy za wojsko wybrane przez Boga,
które walczy (...) aby rozbić książąt tej ziemi i zwyciężyć
nieprzyjaciół krzyża. Także głośny w XII wieku, filozof i
humanista Jan z Salisbury uważał, że (...) templariusze są
prawie jedynymi ludźmi, którzy prowadzą sprawiedliwe wojny (legitima
bella).
Inne były początki joannitów, drugiego w Królestwie
Jerozolimskim zakonu rycerskiego. Pełna nazwa zakonu brzmiała:
Rycerze Szpitala Jerozolimskiego św. Jana Chrzciciela (Milites
hospitalis sancti Johannis Baptistae Hierosolimitani — krótko
joannici; od kolejnych terytoriów państw zakonnych nazywano ich też
Kawalerami rodyjskimi i Kawalerami maltańskimi). Wywodzili się oni z
działającego w Jerozolimie bractwa charytatywnego, założonego
przez kupców włoskich około roku 1070, a więc w okresie
przedkrucjatowym. Bractwo to prowadziło szpital i hospicjum
(schronisko) dla pielgrzymów i kupców, przybywających z Europy do
muzułmańskiej jeszcze wówczas Jerozolimy. Po utworzeniu Królestwa
Jerozolimskiego skromne bractwo szpitalne, działające na obcym
etnicznie i religijnie terenie, zmieniło swój charakter i zasięg
działania. Szpitalnicy okazali się bardzo użyteczni dla rycerzy
krzyżowych. Znali dobrze kraj i jego mieszkańców, oddali więc krzyżowcom
istotne usługi przy podboju Palestyny. Ważniejsza jeszcze od roli
informatorów i przewodników była opieka nad pielgrzymami z Europy,
którzy stanowili przecież istotne uzupełnienie ciągle szczupłych
sił wojskowych Królestwa Jerozolimskiego.
Około roku 1130 charytatywno-religijne
bractwo przekształcono w zakon: wzorem templariuszy joannici stali się
zakonem rycerskim. Odtąd, obok zwykłych ślubów zakonnych, składali
ślub dodatkowy — nieustannej walki z niewiernymi. Zadania
militarne łączyli nadal z działalnością szpitalną. Prawie
jednocześnie z templariuszami joannici uzyskali przywileje prawne od
papieży, które gwarantowały im swobodę w zarządzie wewnętrznym
zakonu i poddawały zakon jedynie zwierzchnictwu papieża. Oba zakony
stały się szybko popularne w Europie. Zdobyły też ogromne posiadłości,
zarówno na Wschodzie, jak i w Europie. Prócz majątków ziemskich,
wraz z zamieszkałą w nich ludnością chłopską, własnością obu
zakonów były domy i place w miastach, kramy i hale targowe,
piekarnie, łaźnie, młyny, ogrody, winnice, kamieniołomy, a nawet
saliny nad morzem.
Zakony rycerskie — wytwór rycersko-chrześcijańskiej
Europy — okazały się szczególnie użyteczne na rubieżach
chrześcijaństwa. W XII i XIII wieku powstało ponad 10 zakonów
rycerskich — stałych oddziałów bojowych chrześcijaństwa w
walce z islamem i poganami. W Królestwie Jerozolimskim, prócz
templariuszy i joannitów powstał jeszcze zakon krzyżacki. W
Hiszpanii do walki z muzułmanami założono kilka zakonów
rycerskich. Dwa z nich powstały nad Bałtykiem: Kawalerowie Mieczowi
w Inflantach (1202) i Bracia Dobrzyńscy na pograniczu
polsko-pruskim (1228). W większości były to zakony o zasięgu
regionalnym. Znaczenie międzynarodowe osiągnęli tylko templariusze,
joannici i krzyżacy.
Według tradycji krzyżackiej — zanotowanej
około połowy wieku XIII w Opowieści o początkach zakonu
niemieckiego (De primordiis ordinis Theutonici narratio), a
upowszechnionej w najstarszej kronice krzyżackiej Piotra z Dusburga
— zakon krzyżacki powstał z bractwa szpitalnego. Zostało ono
założone w roku 1190 — w czasie oblężenia przez krzyżowców
muzułmańskiego Akkonu — przez mieszczan z Bremy i Lubeki, dla
opieki nad niemieckimi krzyżowcami.
Tę wersję najstarszych źródeł krzyżackich o
powstaniu zakonu przyjęło wielu historyków, także współczesnych.
Jednakże inne źródła historyczne — ostatnio ponownie zbadane
przez Gerarda Labudę, wybitnego znawcę dziejów średniowiecza
— informują o istnieniu już wcześniej w Jerozolimie
niemieckiego szpitala-hospicjum pod wezwaniem Najświętszej Marii
Panny, założonego około 1118 roku, lub może 10 lat później.
To niemieckie hospicjum podlegało zwierzchności joannitów; ich
mistrz wyznaczał przełożonego i decydował o przyjęciu nowych członków
bractwa, którzy mieli być narodowości niemieckiej — jak
czytamy w bulli papieża Celestyna II z roku 1143. Hospicjum uległo
likwidacji po zdobyciu Jerozolimy przez wojska sułtana Saladyna
(1187), zaś jego niemiecka obsada przynajmniej w części ocalała
ratując się ucieczką. Kilka lat później niemieckie hospicjum
reaktywowano pod Akkonem, w czasie trzeciej krucjaty (1189—1192).
Była to wyprawa krzyżowa zorganizowana z dużym
rozmachem przez papiestwo na wiadomość o zdobyciu przez muzułmanów
Jerozolimy (1187) i katastrofalnej sytuacji Królestwa
Jerozolimskiego, z którego pozostały tylko skrawki ziemi w północnej
części. Na wezwanie papieża, poparte energiczną akcją propagandową
duchowieństwa, ruszyły z całej niemal Europy oddziały krzyżowców
i trzy ekspedycje wojskowe największych wówczas władców
europejskich: cesarza Fryderyka I Barbarossy, króla angielskiego
Ryszarda Lwie Serce i króla francuskiego Filipa II Augusta.
W maju 1189 wyruszyła dobrze przygotowana wyprawa
niemiecka pod osobistym dowództwem cesarza Fryderyka I Barbarossy.
Prowadził on największą armię jaką wówczas zebrano w Europie.
Kronikarze niemieccy oceniali ją na 100000 ludzi. Historycy współcześni
są bardziej ostrożni i obliczają wielkość jej na około 3 000
rycerzy i kilkanaście — może kilkadziesiąt — tysięcy
piechoty, łuczników i kuszników. Z pewnością była to armia duża
i dlatego cesarz zdecydował się na drogę lądową do Syrii i
Palestyny, poprzez. Półwysep Bałkański i Azję Mniejszą. Załadowanie
bowiem takiej liczby wojska na okręty byłoby trudne, a przede
wszystkim niesłychanie kosztowne. Tylko mniejsze oddziały krzyżowców
niemieckich, nie związane z armią cesarską, ruszyły drogą morską.
Plany polityczne, jakie siedemdziesięcioletni wówczas
Fryderyk Barbarossa łączył z krucjatą na Wschód, w ogóle nie
zostały urzeczywistnione. Cesarz zginął bowiem w czasie pochodu
przez Azję Mniejszą: utopił się podczas kąpieli w rzece. Nagła
utrata znakomitego wodza doprowadziła — jak to zwykle bywało w
średniowiecznych armiach — do rozprzężenia w wojsku. Większość
rycerstwa powróciła do Niemiec, reszta poszła dalej pod dowództwem
syna cesarza, Fryderyka księcia Szwabii. We wrześniu 1190 roku
wojska niemieckie z armii cesarskiej dotarły pod Akkon. Okolice
miasta, zajętego w roku 1187 przez wojska sułtana Saladyna, były
punktem zbornym krzyżowców przybywających z Europy. Pod rządami łacinników
Akkon był najbogatszym miastem i największym portem Królestwa
Jerozolimskiego. Teraz krzyżowcy postanowili go zdobyć. Oblężenie
Akkonu trwało dwa lata. Krzyżowcy zdobyli miasto w lipcu 1191
roku.
W wielotysięcznym tłumie rycerzy krzyżowych
oblegających Akkon dużo było Niemców. Dla rannych i chorych współziomków
krzyżowcy z Bremy i Lubeki założyli szpital pod rozpiętymi niby
dach żaglami ich okrętów. Antagonizmy polityczne, narodowe i
etniczne w obozie pod Akkonem były duże. Każda grupa narodowa
organizowała się na swój sposób. Chorymi krzyżowcami niemieckimi
zajmowali się więc głównie Niemcy — członkowie bractwa
szpitalników. Byli zapewne wśród nich również bracia z dawnego
hospicjum niemieckiego w Jerozolimie. Wskazuje na to nazwa nowego
bractwa szpitalników — bracia niemieccy kościoła Panny Marii
w Jerozolimie — która nawiązywała wyraźnie do wcześniejszej
tradycji szpitalnej Niemców w Jerozolimie. Szpitalnicy niemieccy spod
Akkonu, dzięki poparciu księcia Fryderyka Szwabskiego i bulli papieża
Klemensa III (1191) stali się odrębnym, samodzielnym
zgromadzeniem religijno-charytatywnym.
Niewiele zachowało się wiadomości o tym bractwie
szpitalników niemieckich. Po zdobyciu Akkonu przez krzyżowców
(l2.VII. 1191) uzyskało ono dom na szpital w mieście. Do roku 1196
mieli już Szpitalnicy niemieccy pięć domów w Królestwie
Jerozolimskim. Bractwo ponownie zatwierdził papież Celestyn III
(1196). Popierali go przede wszystkim władcy i panowie niemieccy,
widząc w nim organizację reprezentującą interesy cesarstwa i Niemców
na Wschodzie. Nowy król niemiecki i cesarz Henryk VI, który wiązał
z bractwem swe plany ekspansji na Wschodzie, dał szpitalnikom
niemieckim (w r. 1197) hospicjum w Barletta i klasztor św. Trójcy w
Palermo, skonfiskowany cystersom, zamieszanym w antycesarski spisek.
Te darowizny były pierwszymi placówkami krzyżaków w Europie.
Znajdowały się w najważniejszych dla przewozu krzyżowców portach
południowych Włoch i Sycylii. Niemieccy Szpitalnicy dysponowali już
wówczas sporym majątkiem, skoro mogli zapłacić królowi Amalrykowi
II, na początku 1198 roku, za jedną wieś w pobliżu Akkonu
niebagatelną sumę 3 000 złotych bizantów.
W roku 1198 zgromadzenie szpitalników zostało
zmienione w zakon rycerski. Ta doniosła i brzemienna w skutki —
przede wszystkim dla Europy Środkowej i Wschodniej — zmiana
dokonała się na skutek nowych zainteresowań niemieckich basenem
Morza Śródziemnego.
Cesarz Henryk VI, syn i następca Fryderyka I
Barbarossy, po stłumieniu wewnętrzej opozycji Welfów w Niemczech i
opanowaniu państwa Normanów włoskich, przystąpił do realizacji
planów swego ojca: cesarskiego zwierzchnictwa nad wszystkimi państwami
chrześcijańskimi. Był cesarzem i królem Niemiec, królem Włoch (północnych
i środkowych), królem Arelatu (Burgundii) i królem Sycylii. Pragnął
być władcą całego świata chrześcijańskiego. Uwięziony przez
Leopolda Austriackiego król angielski Ryszard Lwie Serce zmuszony
został do uznania zwierzchnictwa cesarskiego. Henryk VI próbował też
podporządkować sobie królestwa Hiszpanii i Francję. Cesarskie
plany uniwersalnej monarchii obejmowały i Wschód — w tym
Bizancjum, które przeżywało wówczas kryzys wewnętrzny. Brata,
Filipa Szwabskiego, ożenił Henryk VI z córką cesarza Izaaka
Angelosa, aby utorować drogę jednemu z członków swej rodziny do
tronu w Konstantynopolu. Sprawy śródziemnomorskie zainteresowały
bliżej Henryka VI po poddaniu się jego zwierzchnictwu dwóch chrześcijańskich
władców Wschodu. Amalryk Lusignan z Cypru złożył cesarzowi hołd
lenny i prosił go o koronę królewską. To samo zrobił Leon II, władca
armeńskiego państwa w Cylicji (tzw. Małej Armenii).
Dla realizacji niemieckich planów na Wschodzie
zorganizował Henryk VI wyprawę krzyżową. Pierwsza, duża grupa
krzyżowców niemieckich wyruszyła na okrętach latem 1197 roku z południowo-włoskiego
portu Bari, aby odzyskać zajęte przez muzułmanów ziemie Królestwa
Jerozolimskiego i podporządkować je władzy cesarskiej. Ponadto ta
licząca może około 4 000 rycerzy grupa miała zapewne stanowić
wsparcie dla armii, którą Henryk VI zamierzał wysłać na podbój
Bizancjum.
Wodzem wyprawy niemieckiej został kanclerz
cesarstwa, Konrad arcybiskup Moguncji, bliski współpracownik Henryka
VI, jeden z tych średniowiecznych dostojników kościelnych, pochłoniętych
całkowicie sprawami wielkiej polityki. W Nikozji koronował on
Amalryka Lusignana na króla Cypru, a kilka miesięcy później w
katedrze w Tarsie, koronował Leona na króla Armenii. Kiedy zaś na
skutek nieszczęśliwego wypadku król jerozolimski Henryk z Szampanii
stracił życie (10.IX.1197), jego następcą wybrany został —
pod naciskiem arcybiskupa Konrada z Moguncji — Amalryk Lusignan,
król Cypru i wasal cesarza Henryka VI. Wybór Amalryka na króla
jerozolimskiego był kolejnym sukcesem polityki niemieckiej na
Wschodzie.
Był to zarazem sukces ostatni. Nagła śmierć młodego
jeszcze, trzydziestodwuletniego cesarza Henryka VI (28.IX. 1197 w
Messynie) i walki po jego śmierci w Rzeszy między Sztaufami a
Welfami, skłoniły krzyżowców niemieckich do powrotu. Spieszyli do
kraju, by wziąć udział w walkach wewnętrznych, od wyniku których
zależała przecież ich własna pozycja. Niepokoili się też o stan
swoich posiadłości, o rodziny. Zapewne byli i tacy, którzy teraz
spodziewali się zyskać w kraju więcej niż w zagrożonych przez muzułmanów
prowincjach Wschodu. Tak więc wiosną 1198 roku, kiedy po
zimowej przerwie wznowiono żeglugę na Morzu Śródziemnym, armia
cesarskich krzyżowców opuściła wybrzeże syryjskie.
Przed odjazdem przywódcy niemieckiej krucjaty, na
wspólnej naradzie z baronami Królestwa Jerozolimskiego w Akkonie, której
przewodniczył arcybiskup Konrad z Moguncji, utworzyli z niemieckiego
bractwa szpitalnego zakon rycerski. Jego zadaniem miała być walka z
niewiernymi oraz opieka nad chorymi i pielgrzymami. Otrzymali krzyżacy
regułę wzorowaną na regule templariuszy (w sprawach wojskowych), a
w działalności charytatywnej wzorem dla nich była reguła joannitów.
Mistrzem nowego zakonu niemieckiego został rycerz Henryk Walpot.
Zebranie to odbyło się 5 marca 1198 roku. Jest to
więc właściwa data założenia zakonu krzyżackiego, którego
oficjalna nazwa brzmiała: Bracia Szpitala Najświętszej Marii Panny
Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Nietrudno odkryć motywy, jakimi
kierowano się przy utworzeniu nowego zakonu rycerskiego. Miejscowym
panom chodziło o wzmocnienie siły wojskowej Królestwa
Jerozolimskiego. Natomiast zamiarem arcybiskupa Konrada z Moguncji i
panów niemieckich było utworzenie silnej organizacji militarnej, która
byłaby oparciem dla wpływów niemieckich i pomogła w realizacji
planów politycznych dynastii Sztaufów na Bliskim Wschodzie.
Pozostała teraz jeszcze sprawa uznania nowego
zakonu rycerskiego przez papieża. W tym celu udał się z Akkonu do
Rzymu biskup Wolfger z Passawy. 19 lutego 1199 r. papież
Innocenty III zatwierdził nowy zakon rycerski i przyjął mistrza
i braci szpitala, który nazywa się niemieckim pod swoją opiekę.
Pierwszy akt historii krzyżaków został zakończony.