Polacy interesowali się ziemiami pruskimi już w X
wieku. W drugiej połowie tego stulecia do piastowskiego państwa
Polan należały graniczące z Prusami terytoria: Mazowsze, Ziemia Chełmińska
i Pomorze Gdańskie. Zapewne dla zabezpieczenia i obrony szlaku wiślanego
i umocnienia panowania Piastów nad Bałtykiem doszło do pierwszych
walk polsko-pruskich. Na ziemie pruskie wyprawiał się Bolesław
Chrobry, który podjął również pierwszą polską próbą pokojowej
penetracji politycznej Prus. Przy poparciu Chrobrego akcję misyjną wśród
Prusów rozpoczął wygnany z Czech biskup praski Wojciech Sławnikowic.
Zakończyła się ona niepowodzeniem i zabójstwem biskupa-misjonarza
(22.IV.997). Działania misyjne kontynuował mnich niemiecki Bruno z
Kwerfurtu. Wyświęcony na arcybiskupa misyjnego wyruszył Bruno z 18
towarzyszami na pogranicze polsko-prusko-ruskie, a więc na teren Jaćwięży
zapewne. Po pierwszych sukcesach misyjnych Bruno został —
podobnie jak Wojciech — zabity (1009). Polityka pruska Bolesława
Chrobrego nie przyniosła zatem większych rezultatów. Pruski
kierunek ekspansji Polski Chrobrego był zresztą drugorzędny w
stosunku do Słowiańszczyzny Zachodniej — Pomorza, Połabszczyzny,
Czech i Moraw, a nawet Rusi Kijowskiej.
Zbrojne wyprawy na ziemie pruskie podjęli książęta
polscy ponownie w XII wieku. Bolesław Krzywousty, choć wyprawiał się
głównie przeciw Pomorzanom, podbił również część Jaćwięży i
spustoszył południowe części Prus. Jego syn, Bolesław Kędzierzawy
— który w wyniku podziałów dzielnicowych dziedziczył po ojcu
Mazowsze — jako zwierzchni książę Polski wyprawił się w
roku 1147 na Prusów i Jaćwięgów razem z książętami ruskimi.
Wyniklem tej polsko-ruskiej ekspedycji wojennej — która odbywała
się równocześnie z wielką wyprawą krzyżową rycerstwa
niemieckiego na Obodrytów i Pomorzan zachodnich — było uznanie
zwierzchności polskiej przez część Prusów. Zobowiązali się oni
wówczas do płacenia danin i do pomocy wojskowej.
Nowa wyprawa Bolesława Kędzierzawego na Prusów w
roku 1166 zakończyła się pogromem wciągniętego w zasadzkę
rycerstwa polskiego. Sam Kędzierzawy z grupą rycerzy ocalał, ale
zginął w walce jego młodszy brat, książę Henryk sandomierski.
Kolejny zwierzchni książę Polski i najmłodszy syn Krzywoustego,
Kazimierz Sprawiedliwy, zorganizował w roku 1192 wyprawę pruską z
udziałem biskupa płockiego. W jej wyniku jaćwięskie plemię
Poleksian — zamieszkujące okolice dzisiejszego Ełku —
zmuszone zostało do uznania polskiej zwierzchności, płacenia danin
i wydania zakładników. Ale i ten sukces militarny Polaków nie
przyniósł trwałych skutków.
Równocześnie z tymi akcjami militarnymi Polaków
ponawiane były próby chrystianizacji Prusów. Zapewne już założone
za Bolesława Śmiałego biskupstwo płockie, położone w sąsiedztwie
Prus i mające swe uposażenie w pobliżu granic z Prusami i Jaćwięgami,
miało wspomagać misję pruską. Podobnie założone za Bolesława
Krzywoustego biskupstwo włocławskie otrzymało — jak pisze słusznie
G. Labuda — zadanie chrystianizacji Prus. W porozumieniu z książętami
polskimi zapewne, próbę misji wśród Prusów podjął w roku 1141
biskup Ołomuńca Henryk Zdzik. Przeszkodziła jej jednak
prawdopodobnie wojna domowa w Polsce: walki między synami Bolesława
Krzywoustego o tron krakowski i władzę księcia zwierzchniego.
W drugiej połowie XII wieku ośrodkiem polskiej misji
i ekspansji politycznej na Prusy stała się Wielkopolska. Jej książę,
Mieszko Stary i kolejni arcybiskupi gnieźnieńscy (Zdzisław, Bogumił,
Piotr) rozwijali program misji i krucjaty pruskiej. Popierany przez
Mieszka Starego zakon rycerski joannitów osadzony został w roku 1197
w Starogardzie nad Wierzycą, by również wziąć udział w walce z
Prusami. Wyrazem wielkopolskiego „programu pruskiego" były
drzwi brązowe, zamontowane wówczas w katedrze gnieźnieńskiej, ze
scenami z życia św. Wojciecha i jego męczeńskiej śmierci w
Prusach.