|
Do
broni miotającej zaliczamy oręż wyrzucający pociski przy pomocy
energii mechanicznej. W średniowieczu były to proca, łuk i kusza
Proca
jest bronią o prastarej genezie, prawdopodobnie wynaleziono ją na
Wschodzie. Służy do wyrzucania kamieni lub innych kulistych
pocisków niewielkiej średnicy i ciężaru. Proca ręczna to sznur
lub rzemień, w środku którego znajduje się miseczka - wklęsło
wyrobiony kawałek twardej skóry.
W miseczce umieszczano pocisk, składano sznur lub rzemień
na połowę i, trzymając jego końce w dłoni, zataczano
ramieniem szybkie kręgi. Następnie jeden koniec wypuszczano z ręki,
a uwolniony w ten sposób pocisk wylatywał w nadanym mu kierunku.
Dla zwiększenia efektu uderzenia pocisku procę zaopatrywano
niekiedy w krótką rączkę
Broń
tę stosowano w Europie w boju do XV w., a na polowaniach niemal
do współczesności. Wprawny procarz mógł trafić człowieka na
odległość do 100 m. Wadą procy była niemożność użycia jej
zza zasłony. Z powodu łatwości produkcji i taniości proce były
bronią plebejskich piechurów. W Polsce nigdy nie miały większego
znaczenia
Oryginalne
proce są niezmiernie rzadkie. Do wyjątków należy okaz odkryty w
Gdańsku w warstwach ze schyłku X w. Wolno sądzić, że była to
broń chłopięca - zabawka. O używaniu proc w późnym średniowieczu
nie mamy żadnych wiadomości
Łuk to
oręż o bardzo starym rodowodzie i ogólnoświatowym zasięgu, służący
do wyrzucania strzał, składający się z łuczyska i cięciwy.
Istnieją dwie odmiany tej broni - łuk prosty oraz złożony. Strzała składa się z grotu osadzonego na
drzewcu
(promień, brzechwa) zaopatrzonym w pierzyska (lotki)
We
wczesnym średniowieczu łuk odgrywał u Słowian bardzo istotną
rolę, a rozpowszechnił się w VI-VII w. Pseudo-Maurycy pisał,
że Słowianie używali
"drewnianych łuków i krótkich strzał pomazanych trucizną".
Podobnie jak w całej Słowiańszczyźnie Zachodniej w Polsce
przeważał łuk prosty o łęczysku z pręta drewnianego-cisowego,
a w zastępstwie jesionowego, klonowego lub wiązowego, długości
niewiele ponad 100 cm (tabl. X, 5a) . Resztki łęczysk odkryto w
Opolu w warstwach z XI w. oraz w Krakowie na Wawelu datowane na XI w

Łuk . a
– prosty, b – złożony, c – konstrukcja
strzały
Najpowszechniejszym
dowodem używania łuku w średniowiecznej Polsce są groty strzał,
odkrywane licznie na stanowiskach z X-XII w..
Systematykę okazów wczesnośredniowiecznych opracował A.
Nadolski, groty późnośredniowieczne nie mają jeszcze
klasyfikacji bronioznawczej. Groty strzał cechuje bardzo
niewielka zmienność, a kształty ich są takie same przez
stulecia. Masowa produkcja powodowała powstawanie lokalnych
odmian, nie mających szerszego zasięgu. Określenie pochodzenia
konkretnego grotu utrudnia także obyczaj zbierania i wykorzystywania
w walce strzał wystrzelonych przez przeciwnika

Wczesnośredniowieczne
groty strzał
Groty
strzał używanych w Polsce można podzielić na dwie grupy - z
tulejką i trzpieniem. Okazy z tulejką mogą mieć zadziory (typ I
według Nadolskiego), egzemplarze bez tulejki z rozmaitego kształtu
liściem to typ II. Groty typu I mają bardzo starą trądy ej ę i
w ciągu wieków nie przeszły istotniejszych przemian. Występują
w całej Słowiańszczyźnie, rzadkie są w Skandynawii
i na Wschodzie. Groty typu II mają także ogólnosłowiański
zasięg, a ich romboidalny najczęściej przekrój wskazuje, że służyły
do walki z opancerzonym
przeciwnikiem. Groty z trzpieniem (typ III) mają różnoraki liść.
Są rzadsze niźli okazy typów I i II, a egzemplarze z płaskim liściem
romboidalnego kształtu, trapezowatym czy rozwidlonym są
prawdopodobnie wschodniego pochodzenia, choć produkowali je także
polscy kowale. Wszystko zdaje się wskazywać, że strzały łuku
prostego i złożonego nie różniły się od siebie
Łuk złożony, pospolity
na Rusi, ma łęczysko sklejane z kilku z kilku warstw różnego
surowca. Trzon tworzyło kilka warstewek twardego i miękkiego
drewna połączonego klejem zwierzęcym. Od zewnątrz przyklejano
warstwę rogu, a od zewnątrz - ścięgien
zwierzęcych. Ścięgna chroniono przed zawilgoceniem warstewką
kory brzozowej. Całość wzmacniano wkładkami kościanymi. Tak
przygotowane łuczysko stopniowo wyginano nadając pożądany kształt,
a potem suszono. Po wyschnięciu smarowano pokostem lub innym tłuszczem
roślinnym. Używano także łuków prostszej budowy, wykonanych z
jednego kawałka drewna z dodatkiem innego materiału sprężystego.
Łuk złożony bywał, prawdopodobnie, używany w Polsce, choć
rzadko. Mieszkańcy naszych ziem poznać go mogli, za pośrednictwem
Rusi, u ludów koczowniczych. Fragmenty takich łuków odkryto w
Drohiczynie (z XII w.) i Gródku Nadbużnym (z XI w.?). Nie ma
jednak pewności, czy należały do wojowników polskich, czy
ruskich
Łuk, bez względu na konstrukcję,
noszono w futerale skórzanym lub wykonanym z drewna i skóry,
zwanym łubie, strzały
zaś w kołczanach. Komplet tych przyborów nosi nazwę sajdaka
W
późnym średniowieczu rola łuku była niewielka. W Brzegu nad Odrą
odkryto łęczysko łuku prostego z XIV w., ale był on
prawdopodobnie bronią myśliwską. Wśród zabytków archeologicznych
z tego okresu nie ma grotów strzał (poza okazami dowodnie
niepolskimi), co przekonuje o małej roli łuku bojowego. Używali
go zapewne chłopi mobilizowani do obrony kraju, o czym świadczy
uchwała sejmiku w Środzie Wielkopolskiej z 1403 r., zobowiązująca
kmieci do stawienia się m.in. z łukami. Także
niektórzy posiadacze dóbr rycerskich winni ruszać na wyprawę z
tą bronią. Byli to osadnicy wołoscy, którym nadawano dobra na
wschodnich rubieżach Korony Królestwa Polskiego. Wolno sądzić,
że zbroili się w łuki złożone
Według
źródeł pisanych w późnośredniowiecznej Polsce produkcją łuków
zajmowali się rzemieślnicy zwani "arcufices" lub
"bogener" (łucznicy), którzy parali się także wyrobem
kusz
Przez
całe średniowiecze łuk był pospolitą bronią myśliwską.
Wielokrotnie wspominają o tym przekazy pisane, szczególnie dużo
wzmianek dotyczy Władysława Jagiełły. Przekaz z 1427 r. mówi,
że mieszczanie wrocławscy pragnąc zaskarbić łaski króla ofiarowali
mu trzy łuki najwyższej wartości
Bardzo ważną
rolę w polskich siłach zbrojnych późnego średniowiecza
odgrywała kusza, w
dawnej polszczyźnie "samo-strzał", "strzał"
lub "strzelba". Jest to ręczna broń miotająca złożona
z łuczyska osadzonego na drewnianym łożu (kolumnie) ze strzemiączkiem
oraz mechanizmu spustowego. Cięciwę napinano ręcznie,
za pomocą haków lub mechanizmów - dźwigni, - wind czy lewarów,
Z kuszy wystrzeliwano bełty, analogiczne do f strzał, ale o krótszym
promieniu (drzewcu) i masywniejszym grocie

4. Rekonstrukcja kuszy;
5. Rekonstrukcja sposobu napinania kuszy za pomocą
strzemiączkową.
6. Kusznik strzelający zza powęży
Kusza
pojawiła się w Europie dzięki Celtom. Później jej znajomość
zanika. Broń ta pojawia się ponownie pod koniec X w., popularność
zyskuje w XI i XII w. Szczytowe znaczenie osiąga w XII-XIV w. Okazów
myśliwskich używano znacznie dłużej
Kusze
wczesnośredniowieczne miały łuczyska z giętkiego drewna, najczęściej
cisu. Od schyłku XII w. na Rusi, a w XIII w. w Europie środkowej,
pojawia się łuczysko nawiązujące budową do łuku złożonego.
Sklejano je z kawałków drewna, rogu, fiszbinu, skóry i ścięgien
zwierzęcych, a potem pokrywano korą brzozową i pokostowano lub
malowano. Łuczysko przymocowywano do łoża oplotem ze sznura lub
rzemienia. Cięciwę pleciono z nici konopnych. Mechanizm spustowy
blokujący cięciwę oraz zwalniający ją dla oddania strzału składał
się z czopowego zamka lub orzecha i dźwigni. Zamek stosowano u
wczesnych kusz - cięciwę założoną w wycięcie łoża wypychał
cylinder uruchamiany prostą drewnianą dźwignią, W XII w. wyparty
został przez "orzech" z dźwignią. Orzech to cylinder z
rogu lub kości z wycięciami: na cięciwę, ramię dźwigni
spustowej, osadę bełtu oraz z otworem na oś umożliwiającą obrót
po osadzeniu w łożu. Dźwignia górnym ramieniem blokowała
orzech, a dolne służyło do zwolnienia blokady cięciwy wyrzucającej
bełt
Początkowo
kusze napinano ręcznie, później, gdy weszły w użycie twarde łuczyska,
za pomocą haków mocowanych u pasa strzelca. Wsuwał on nogę w
strzemiączko, pochylał się zakładając haki na cięciwę i
wyprostowując umieszczał ją w wycięciu orzecha). W
taki sam sposób napinali kusze jeźdźcy bez potrzeby zsiadania z
konia. U schyłku XIV w. weszły w użycie, głównie na zachodzie
Europy, mechanizmy napinające, lecz w Polsce nie przyjęły się
szerzej
Kusze miały znaczne walory bojowe
- celność, donośność i siłę przebicia. Wadą była niewielka
szybkostrzelność. Uznano je za broń tak groźną, że sobór
laterański w 1139 r. zabronił używania ich w walkach między
chrześcijanami. Zakazy nie skutkowały i już w XIII w. oddziały
kuszników odgrywały sporą rolę w walkach
W
Polsce kusze pojawiły się pod koniec XII w., a szeroko upowszechniły
się w XIII w. Zastąpiły łuk, stając się bronią strzelców
tworzących poczet rycerski, a także były zasadniczym orężem
zaczepnym piechurów. Oddziałami pieszych kuszników
dysponował już w 1286 r. książę Bolko świdnicki
Najstarsze znaleziska
fragmentów kusz w Polsce pochodzą z XIII w. Orzechy odkryto m.in.
w Sieradzu st. 2 (druga połowa XIII w.), na grodzisku w Tumie k.
Łęczycy (XIII w.) czy w Pułtusku (czwarta ćwierć XIII w.).
Datowaną na XIII w. dźwignię spustową znaleziono na grodzisku w
Lekarcicach Nowych, woj. Radom. Z lat późniejszych pochodzi także
sporo zabytków - orzechy oraz dźwignie, a także strzemiączka i
haki do napinania. W materiałach archeologicznych z badań
starszych fragmenty kusz bywają nieraz określane mylnie, np.
jako części nożyc(!), strzemiona jeździeckie czy jako
"nie rozpoznane fragmenty przedmiotów żelaznych"

1. Późnośredniowieczne
groty bełtów
2. Dźwignia spustowa kuszy, czwarta ćwierć XIV
w.;
Bardzo
liczne są groty bełtów. Podobnie jak groty strzał mają tulejkę
(typ I według Nadolskiego) lub trzpień (typ II). O
wiele częstsze są okazy typu II. Groty są masywne, o
czworobocznym, najczęściej romboidalnym przekroju. Ciężar ich
wynosił średnio ok. 40 gramów. Odkrycie w wieży zamkowej w
Legnicy kilkuset całych bełtów pozwoliło zbadać ich konstrukcję.
Promienie strugano z drewna dębowego
zaopatrywano w lotki z cienkich deszczułek lipowych
wprawionych w wycięte przeciwskrętnie rowki, co nadawało bełtowi
ruch obrotowy i zapewniało stabilność i odpowiedni tor lotu
O
kuszach informują także źródła pisane oraz ikonografia.
Przekazy pisane mówią, że wytwarzali je, znani nam już, łucznicy.
Najwcześniej zanotowany rzemieślnik działał w Krakowie od 1309
r. Później liczba warsztatów wzrosła, co wskazuje na znaczne
zapotrzebowanie na kusze. W XV w. w Krakowie działało minimum 35
pracowni, a pod koniec stulecia jednocześnie pracowało tam
dwunastu wytwórców kusz i łuków. W późnym średniowieczu
warsztaty kusznicze znajdowały się w co najmniej szesnastu
miastach polskich
Przybory do kuszy - pas z
hakami, kołczan na bełty oraz pokrowiec chroniący broń podczas
transportu - wykonywano ze skóry
Kusze były także bronią
mieszczańską, a straż krakowska z przełomu XIV i XV w. nosiła
je jako jedyną broń zaczepną. W arsenale cechowym Kazimierza w
1390 r. spoczywało 71 kusz i trzy łuki.
|